Dowcipy Filmiki Flashe Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 38 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 14:34.
Ostatni komentarz napisano 2016-10-21.

Wyścigi żywych hot dogów - 21.09.2007 r.
Organizatorzy Dni Niemieckich w amerykańskim Cincinnati, wzorowanych na monachijskim Oktoberfest, co roku pokazują, że określeniu hot dog można nadać dosłowne znaczenie.

Dlatego głównym wydarzeniem imprezy były wyścigi jamników... w bułkach.

Tak wyglądają prawdziwe "hot dogi" gotowe do sportowej rywalizacji. W zawodach "Running of the Wieners" jamniki ze sztucznymi bułkami po bokach ścigały się w trzech kategoriach "wiekowych": małych paróweczek, frankfurterek i starszych kiełbasek.

Dystans kilkudziesięciu metrów "hot dogi" pokonywały sprawnie i szybko. W końcu do zawodów ostro trenowały przez cały rok. Po wyczerpującym biegu czekały na nie w nagrodę różne kiełbasiane przysmaki.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[4] | |
Koniec sejmu - podsumowanie - 19.09.2007 r.
Dziś rozpoczyna się ostatnie posiedzenie Sejmu V kadencji. Najlepszy czas na podsumowania, bo ostatnie dwa lata były bez wątpienia wyjątkowe.

Największy nieobecny tej kadencji, czyli poseł, który zaliczył największą liczbę wagarów na posiedzeniach i nieobecności na głosowaniach. Tutaj niechlubnym zwycięzcą okazał się Janusz Palikot z Platformy Obywatelskiej. Aż 66 razy jego poselskie krzesło było puste wtedy, kiedy poseł powinien na nim siedzieć. Palikot zlekceważył sobie także prace komisji sejmowych, na których nie pojawił się aż 14 razy.

Najbardziej stratnym klubem tej kadencji okazała się Samoobrona. Od początku kadencji ubyło im aż 13 posłów. Ale to strata także na prestiżu. Klub Samoobrony był trzecim co do wielkości w Sejmie. Po utracie kilku szabelek przesunął się na czwarte miejsce. Wyprzedził go SLD, który nie stracił ani jednego głosu. Może to sobie poczytać za sukces, bowiem w poprzedniej kadencji to właśnie Sojusz dotknęła największa poselska emigracja. Liga Polskich Rodzin kadencje rozpoczynała z 39 posłami. Bilans zamknęła na minusie - stratą 5 posłów. Za to klub PSL ma się czym pochwalić - jako jedynemu w kadencji coś przybyło. PSL 2 na plusie. Samoobronę dotknęła też strata najbogatszych posłów tej kadencji. Szeregi Andrzeja Leppera opuścili parlamentarzyści z najgrubszymi portfelami - Jan Bestry i Piotr Misztal. Ten ostatni za zasobność konta właśnie.
... czytaj więcej >>
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[1] | | więcej...
Zakaz sypania ryżu w czasie ślubów w Wenecji - 17.09.2007 r.
Zakaz sypania ryżu podczas ślubów przed Urzędem Stanu Cywilnego w Wenecji wprowadzi wkrótce burmistrz tego miasta - pisze dziennik "La Repubblica". Ta osobliwa decyzja to jeden z elementów "totalnej" - jak się podkreśla - wojny z gołębiami.


Według włoskiej gazety rozporządzenie ma zostać ogłoszone w najbliższych dniach, a jego głównym celem jest obrona siedziby urzędu - historycznego Palazzo Cavalli przed prawdziwą inwazją gołębi, które nie tylko brudzą, ale przede wszystkim niszczą zabytki.

Dziennik zauważa, że zakaz będzie wielkim rozczarowaniem głównie dla cudzoziemców, którzy wydają niemało pieniędzy na to, aby wziąć ślub w Wenecji. Rocznie udzielanych jest tam ponad tysiąc ślubów cywilnych.Tym drastycznym przepisom towarzyszyć będzie całkowity zakaz sprzedaży pokarmu dla gołębi w całym mieście. Zostanie on wprowadzony mimo protestów sprzedawców karmy. ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: Onet komentarz[4] | | więcej...
Wynaleźli nieklejącą się gumę do żucia - 14.09.2007 r.
Sprzątanie i odklejanie gum do żucia to największe utrapienie firm sprzątających ulice. Ale wkrótce ten problem mogą mieć z głowy, dzięki wynalazkowi brytyjskich naukowców - nieklejącej się gumie do żucia.

Naukowcy testowali gumę i okazało się, że pod wpływem wody znikała z chodnika w ciągu 24 godzin. Jeśli wynalazek przejdzie europejskie testy zdrowotne, guma mogłaby się pojawić w sklepach w przyszłym roku - informuje firma z branży chemicznej pracująca nad wynalazkiem Revolymer, stworzona na University of Bristol.

Przedstawiciele firmy twierdzą, że ich produkt będzie łatwiej usuwać z chodników, butów i dywanów niż gumy, które obecnie są w sprzedaży.

Wyniki eksperymentów z gumą zostały przedstawione na BA Festiwalu Naukowym w Yorku. To światełko w tunelu dla firm sprzątających miasto, które najlepiej wiedzą, że sprzątanie gum jest niezwykle kosztowne. ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: Wirtualna Polska komentarz[6] | | więcej...
SMS-em sprawdzisz, czy wódka jest oryginalna - 13.09.2007 r.
Kupujesz w Rosji butelkę wódki jednej z popularnych wytwórni. Ale nie wiesz, czy nie jest to metanol z etykietką. Dlatego na korku i na butelce są specjalne kody. Wystarczy wysłać je SMS-em, a po chwili wiadomo, czy butelka jest oryginalna.


Widząc, że państwo nie radzi sobie w walce z truciznami udającymi alkohol, producenci sami biorą sprawy w swoje ręce. Kody mają pomóc Rosjanom sprawdzić, czy przypadkiem nie kupili podróby.

Jeśli numeru butelki nie będzie w bazie danych producenta, to od razu ktoś zadzwoni pod numer, z którego SMS wyszedł. A do sklepu, który sprzedał podrobioną wódkę, przyjdą prawnicy.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[4] | |
Rydzyk w limuzynie za ćwierć miliona - 12.09.2007 r.
Na każde jego słowo czekają miliony ludzi w Polsce. Jest dla nich duchowym ojcem i wzorem do naśladowania. Tymczasem okazuje się, że ojcu Tadeuszowi Rydzykowi nie są obce pokusy życia doczesnego.



Właśnie sprawił sobie audi A6 za ćwierć miliona złotych. Czy to się godzi, księże dyrektorze? - stawia pytanie "Fakt".

Słuchacze Radia Maryja to głównie emeryci, którym niskie świadczenia ledwo starczają "do pierwszego". Czy będą jednak oburzać się na dyrektora swojego ukochanego radia za zakup drogiego audi A6? ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: Fakt komentarz[6] | | więcej...
Syn Dąb i córka Oralia - 10.09.2007 r.
Po zlikwidowaniu w 1986 roku urzędowego spisu imion polski noworodek może otrzymać w zasadzie każde imię. Jednak decyzję, co jest, a co nie jest dopuszczalne podejmuje jedna osoba - kierownik urzędu stanu cywilnego.

Urzędnik nie jest dobrym wujkiem, który na wszystko może się zgodzić - stwierdza Mirosław Kańtor z USC w Katowicach.

Mieszkającym w Polsce Ukraińcom nie udało się wytłumaczyć w urzędzie, że Taras był wielkim poetą, a nie dużym balkonem. Urzędnik z Kalisza nie zgodził się na Dantego, więc Dante został Dawidem. W danych administracyjnych PESEL można jednak znaleźć takie osobliwości jak Słoneczko, Jad, Pipa czy Oralia.

Jadwiga Skarupa z USC w Aleksandrowie Kujawskim zgadza się na osobliwe imiona. Wie, że jeśli rodzicie złożą odwołanie, w sądzie nie wygra.

Urzędnicy i rodzice, którzy się nie dogadali często sięgają po pomoc Rady Języka Polskiego. Językoznawcy sygnalizują ewentualne nieprzyjemności, jakie mogą spotkać osoby o nietypowych imionach. Jednak przy ostatecznej decyzji sugerują się zasadą, że o gustach się nie dyskutuje. ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: Wirtualna Polska komentarz[8] | | więcej...
Ułomne kaczki wyruszają w wielki rejs - 10.09.2007 r.
To dla nich wielki dzień. Dziesiątki tysięcy zużytych gumowych kaczek wyruszają dziś w podróż życia. Wszystkie zostaną zwodowane na rzekę w Singapurze, a potem popłyną do oceanu. I wszystkie wezmą udział w Wielkim Singapurskim Wyścigu Kaczek.

Trzeba przyznać, że żadna z 85 tysięcy gumowych kaczuszek nie jest już pierwszej młodości. A skoro raczej nie będą już nikomu służyć, można je wykorzystać do innych celów - w tym wypadku celów charytatywnych. Bo dochody z wielkiego kaczego wyścigu zostaną przeznaczone dla siedmiu singapurskich organizacji niosących pomoc potrzebującym.

Wydarzenie jest jednak tym ważniejsze, że taki wyścig odbywa się po raz ostatni. Już wkrótce bowiem rzeka zostanie przedzielona tamą i spławianie kaczek odejdzie w niepamięć.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[3] | |
Telewizja z mikrofalówki - 06.09.2007 r.
Zamiast kupna małego telewizora do kuchni warto pomyśleć nad bardziej użytecznym rozwiązaniem. W trakcie targów IFA w Berlinie, firma Holland Electro zaprezentowała kuchenkę mikrofalową Wave TV z ekranem LCD.

Kuchenka o mocy 900 W posiada zintegrowany panel 10,2” na drzwiczkach oraz wbudowany odtwarzacz DVD. Podczas normalnego funkcjonowania kuchenki, możliwe jest oglądanie ulubionych filmów lub programów telewizyjnych.

Jednym z pierwszych urządzeń AGD posiadających wbudowany ekran LCD, była lodówka wyprodukowana przez LG siedem lat temu. Szeroko reklamowane urządzenie bywa zwykle kojarzone z osobami, które posiadają więcej pieniędzy, niż świadomości technicznej.
dodał: Izzys, źródło: Media2 komentarz[5] | |
Krowie bingo - 04.09.2007 r.
Na ten dzień wszyscy mieszkańcy szwajcarskiej wioski czekają podekscytowani. Dyskutują, omawiają strategię, wreszcie obstawiają pola i siadają na trybunach. Emocje sięgają zenitu, gdy na polu gry pojawia się bohaterka wieczoru - krasula Betty. Pośród okrzyków farmerów zaczyna się wielkie oczekiwanie, aż Betty poczuje potrzebę. To nie żarty. To krowie bingo!


Być może krowie bingo nie jest zabawą, która prędko wejdzie na eleganckie salony. Być może farmerzy z żyłką hazardzisty mogą obstawiać lotka. A jednak ta niecodzienna wersja gry w bingo zyskała ogromną popularność na prowincji USA. Zawędrowała też na Stary Kontynent - bije rekordy popularności w Szwajcarii.
... czytaj więcej >>
dodał: Kabe, źródło: dziennik.pl komentarz[5] | | więcej...
Mistrzowskie brody i wąsy - 02.09.2007 r.
Są ludzie, którzy ze swojej brody lub wąsów potrafią uczynić małe dzieła sztuki. Brodacze i wąsacze spotkali się w angielskim Brighton, by całemu światu pochwalić się swoimi fantazyjnym zarostem.


W szpic, na morskie fale czy w rurki - ilość wariacji których można dokonać ze swoim zarostem jest wprost nieograniczona. Udowodnili to uczestnicy mistrzostw świata bród i wąsów, które odbywały się w angielskim Brighton.

Brodo-wąsacze z całego świata zjechali tam, by wybrać najbardziej wymyślną "fryzurę". Inwencji uczestnikom nie brakowało. Patrząc na niektórych z nich, można śmiało stwierdzić, że spędzają przed lustrem co najmniej tyle samo czasu, co największe gwiazdy przed swoimi występami. Efekty są jednak zdumiewające.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[4] | |
Wypadł z okna, złamał nogę, ale ciągle spał - 31.08.2007 r.
Niemiecki nastolatek z miasteczka Demmin lunatykował po mieszkaniu. Przez otwarty balkon wypadł z czwartego piętra na ulicę. Na szczęście przeżył. Ale nawet upadek nie potrafił go obudzić.


Mieszkańcy, którzy widzieli upadek, byli przerażeni. Chłopak się nie ruszał i wszyscy myśleli, że nie żyje. Okazało się jednak, że tylko... spał. Obudził się dopiero w szpitalu, gdy nastawiano mu nogę. Nic nie pamiętał.

Jego siostra twierdzi, że brat często lunatykował, ale w starym mieszkaniu, nawet przez sen wiedział, gdzie co stoi. I na pewno nie wypadłby przez okno. Gdy jednak przenieśli się do nowego miejsca, brat mógł się pogubić.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[3] | |
W Poznaniu stanie pomnik "pyry" - 30.08.2007 r.
Słynna "poznańska pyra" - czyli ziemniak - będzie miała swój pomnik. Jego odsłonięcie odbędzie się w sobotę w Poznaniu w trakcie cyklicznej imprezy "Dni Pyrlandii"


Pomnik - 5-tonowy głaz z napisem "Poznańska Pyra" został już przetransportowany na Łęgi Dębińskie, gdzie odbędzie się dwudniowy festyn. Jak powiedziała w środę na konferencji prasowej Izabela Urbanowicz, producent "Dni Pyrlandii", będzie to pierwszy na świecie pomnik sławiący pyrę. Obok niego w przyszłości stanąć mają kolejne - mniejsze pomniki.

Pyra to gwarowe określenie bulwy ziemniaka. W wielu rejonach kraju, przydomkiem "poznańska pyra" określani są mieszkańcy Poznania i Wielkopolski.

Na łęgach Dębińskich stanie wioska Indian z Peru - ojczyzny pyr. Uczestnicy imprezy będą też degustowali potrawy z ziemniaków we wszystkich postaciach - w tym także w postaci słodyczy.

Kto zrozumie o czym mowa?

Po poznańsku:
W antrejce na ryczce
Stały pyry w tytce
Przyszła niuda,
Spucła pyry
A w wymborku umyła giry. ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: Onet komentarz[9] | | więcej...
Na Florydzie wysypią szkło na plaże - 29.08.2007 r.
Co zrobić, gdy kończy się piasek, a wyciąganie nowego z dna oceanu przestaje się opłacać? Władze Florydy wpadły na genialny pomysł. Wysypią najbardziej "łyse" miejsca na plażach malutkimi granulkami ze szkła.


Nie dość, że nie będzie miejsc bez piasku, to jeszcze w blasku słońca granulki będą pięknie błyszczeć. Zniknie też problem stosów wyrzuconych butelek, bo to właśnie one dostarczą szkła na plaże.

Amerykanie obiecują, że szkło nie będzie niebezpieczne - będzie granulowane w specjalny sposób. Zarówno zwierzętom, jak i ludziom nie grożą więc skaleczenia.

To przez miliony ludzi na plażach Florydy i fale zaczyna brakować piasku na plaży. Do tej pory wydobywano go z dna oceanu. Ale trzeba kopać coraz dalej od brzegu, więc wzrastają koszty transportu. Znaleziono więc jakiś inny sposób na piękne plaże.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[3] | |
Trzy ośmiolatki włamały się do przedszkola - 28.08.2007 r.
Trzy ośmiolatki i ich o trzy lata starsza koleżanka włamały się do przedszkola we wsi Jurkowci w obwodzie czerniowieckim (południowo-zachodnia Ukraina) i okradły je. Ich łupem padły skakanki, piłki, farby i plastelina.


Dziewczynki, najwyraźniej nudzące się podczas wakacji, dostały się do przedszkola przez dziurę w płocie. Następnie za pomocą noża kuchennego podważyły deskę w drewnianych drzwiach przedszkola. Przez wąską szczelinę przedostała się do środka najmniejsza z nich i przekazała koleżankom 30 skakanek, 30 piłek i 30 kółek hula- hoop. Zabrała też plastelinę i farby.

Kiedy cała zdobycz znalazła się w kryjówce, dziewczynki starannie zatarły ślady włamania: drzwi zostały naprawione, a dziura w płocie zamaskowana.

Przestępstwo odkryto dopiero po kilku dniach. Śledcza grupa milicji po konsultacjach z dyrekcją przedszkola ustaliła, że wartość ukradzionych rzeczy wynosi ponad 900 hrywien (ponad 500 złotych).

Sprawczynie wykryto, gdy jeden z mieszkańców wsi powiedział, że widział dzieci bawiące się piłkami i hula-hoop.
dodał: Izzys, źródło: Onet komentarz[6] | |
Strony: [1] ... [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] ... [41]