Dowcipy Filmiki Flashe Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 63 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 22:29.
Ostatni komentarz napisano 2016-10-21.

Zagrać na drodze w samochodzie - 13.11.2007 r.
Melody Road to ciekawy japoński pomysł, który może się przysłużyć zarówno bezpieczeństwu na drodze, jak i zapewnić rozrywkę kierowcom. Na pasie jezdni są wyrysowane kolorowe nutki. Podczas przejeżdżania po nich generowany jest dźwięk o różnej wysokości.

Uzyskuje się go dzięki przebiegającym w poprzek szosy rowkom. Im gęściej są one rozmieszczone, tym wyższą nutę odtworzy nasz samochód. Aby uzyskać najlepszą jakość dźwięku, należy rozwinąć prędkość ok. 45 km/h. Z jednej strony powściąga to zakusy piratów drogowych, z drugiej - skłania wlokących się niemiłosiernie niedzielnych kierowców do przyspieszenia.

Melodyjne Drogi skonstruowano w Kraju Kwitnącej Wiśni w 3 miejscach: na Hokkaido, w Wakayamie oraz Gunmie.
dodał: Izzys, źródło: Gizmodo komentarz[2] | |
Kaczor mógł strącić samolot - 13.11.2007 r.
Chwile grozy przeżyła załoga samolotu pasażerskiego embraer 170 PLL LOT, lecącego z Mediolanu do Warszawy, informuje "Super Express". Kiedy maszyna z 70 pasażerami była na wysokości 2000 m. w osłonę radaru pogodowego wbiło się duże czarne ptaszysko.



Początkowo było podejrzenie, że ptak wpadł w jeden z silników. Potem okazało się, że kaczor wbił się w złączenie radaru pogodowego z resztą kadłuba.

- Zderzenia z dużymi ptakami przy takiej prędkości mogą zakończyć się tragicznie. Zdarzało się w historii lotnictwa, że samolot runął na ziemię, mówi Maciej Lasek z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. - W tym przypadku kaczka czernica nie stworzyła zagrożenia, ale uszkodziła kadłub maszyny.

Samolot po spotkaniu z kaczorem bezpiecznie wylądował na warszawskim Okęciu. Pasażerowie byli zaskoczeni, kiedy po zejściu z pokładu zobaczyli prawie półmetrową dziurę i krew na kadłubie embraera.
dodał: Izzys, źródło: INT komentarz[1] | |
Wysprzątaj sobie brzuszek! - 10.11.2007 r.
News idealny na sobotnie południe... Z najnowszych badań wynika, że wykonując podstawowe prace domowe można spalić ponad 50 tysięcy kalorii rocznie, zaś najbardziej skutecznym "spalaczem" tłuszczu jest... odkurzanie.

Naukowcy obliczyli, że sprzątanie domu pochłania aż 50 261 kalorii rocznie i wymaga przejścia około 35 kilometrów, czyli 89 okrążeń stadionu olimpijskiego.

Badania wykazały, że prace domowe zapewniają organizmowi znacznie więcej aktywności fizycznej, niż godzina siłowni tygodniowo.
dodał: Hybrid, źródło: Onet komentarz[2] | |
Jedz mi prosto z piersi - 08.11.2007 r.
Do czego może służyć stanik? To pytanie zadali sobie projektanci Triumpha. I stwierdzili, że - oprócz tak oczywistych funkcji jak podtrzymywanie i modelowanie biustu - może także chronić środowisko naturalne i pozwalać na rozkoszowanie się… japońską kuchnią.

W Tokio zaprezentowano niezwykły model biustonosza, który ma w niestandardowy sposób promować tradycyjną kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni.

Jest on swoistą wariacją na temat japońskiego stołu. Prawa miseczka stanika to nic innego jak naczynie na ryż, zaś lewa to czarka na zupę. Żeby umożliwić bezproblemowe spożycie posiłku, w bieliźnie znalazły się również specjalne zakładki, w którym można przetrzymywać pałeczki. ... czytaj więcej >>
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[4] | | więcej...
Łebscy Angole - 07.11.2007 r.
Brytyjskie Towarzystwo Prawnicze przeprowadziło ankietę celem stworzenia hierarchii najbardziej absurdalnych praw. A jest ich na Wyspach wiele, bo - przynajmniej teoretycznie - wszystkie zachowują moc, o ile nigdy ich oficjalnie nie odwołano.

Zwyciężył przepis zakazujący... zgonu w gmachu parlamentu. Trudno jednak zgadnąć, jaka kara może za to grozić denatowi. ... czytaj więcej >>
dodał: Hybrid, źródło: Onet komentarz[5] | | więcej...
Księża nie chcą odstawiać wina! - 07.11.2007 r.
Irlandzcy księża kościoła katolickiego obawiają się, że zaostrzone przepisy dotyczące dopuszczalnego stężenia alkoholu we krwi kierowcy uniemożliwią im odprawianie więcej, niż jednej mszy dziennie.

Zgodnie z projektem nowych przepisów, obowiązujący obecnie limit 80 miligramów alkoholu na 100 mililitrów krwi zostanie obniżony, więc duchowni przewidują, że w świetle nowych przepisów nie będą w stanie celebrować eucharystii częściej, niż raz dziennie ze względu na wypijane w trakcie mszy wino.
dodał: Hybrid, źródło: Onet komentarz[3] | |
Bojowy dziennikarz - 05.11.2007 r.
Dziennikarz prowadzący talk-show pobił swoich gości. Agresywny prowadzący to Andrei Gheorghe, dziennikarz rumuńskiej telewizji.




Gdy rozmowa się nie kleiła, a jeden z gości wyraził swą niezbyt pochlebną opinię o programie, Andrei po prostu podszedł i uderzył go. Zaskoczony mężczyzna wypadł przez barierkę. Drugi gość otrzymał cios w klatkę piersiową i wpadł prosto w publiczność.
Gheorghe nawet nie zamierzał przeprosić. Niczym bohater westernu, z kamienną miną popatrzył na swoje "ofiary" i wyszedł z pomieszczenia. Nie wiadomo co stało się dalej. Dobrze, że Drzyzga nie jest agresywna.
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[4] | |
Szachoboks - 04.11.2007 r.
Tak! Na prawdę istnieje taka dyscyplina! I w dodatku właśnie zakończyły się berlińskie zawody, które wyłoniły mistrza świata szachoboksu - został nim Frank Stoldt z Niemiec!


Jak nie trudno się domyślić, dyscyplina ta łączy szachy i boks... Trudniej natomiast jest sobie to wyobrazić... ... czytaj więcej >>
dodał: Hybrid, źródło: Onet komentarz[5] | | więcej...
Halloween - 02.11.2007 r.

A Ty jak się bawiłeś w Halloween?



Więcej >>
dodał: Hybrid komentarz[6] | |
Rozdeptana cheerleaderka - 31.10.2007 r.
Oj to musiało musiało boleć! Cheerleaderka została znokautowana i rozdeptana przez drużynę futbolu amerykańskiego. Tę samą, którą dopingowała. Zawodnicy reprezentacji uniwersytetu Washington State nie zauważyli, że dziewczyna podbiegła poprawić baner z nazwą drużyny dokładnie w tym samym momencie, gdy oni chcieli się przez niego widowiskowo przedrzeć.

Mecz rozegrano mimo kontuzji uroczej Cali Kaitschmidt. Dzielna dziewczyna, choć potłuczona, wytrwale wymachiwała pomponami.

Zawodnicy, którzy staranowali dziewczynę, szybko przeprosili i na wszelki wypadek wygrali mecz. Tak, by nikt nie mógł zwalić winy na "kontuzjowany" doping.

dodał: Kabe, źródło: dziennik.pl komentarz[4] | |
Ciągnął helikopter... uchem - 30.10.2007 r.
To się nazywa wyczyn. 27-letni Gruzin Lasha Parataia przeciągnął 8-tonowy helikopter na ponad 26 metrówe używając do tego wyłącznie... lewego ucha. Rekord odnotowany zostanie w księdze Guinnesa.

Przeciąganie wielkich ciężarówek czy lokomotyw to dla siłaczy nic niezwykłego. Polski mistrz świata w tej dyscyplinie, Mariusz Pudzianowski, przeciągał kiedyś nawet pasażerski samolot. Ale takiego wyczynu jak ten, którego dokonał 27-letni Gruzin, świat jeszcze nie oglądał.

Lasha Pataraia przeciągnął wojskowy helikopter MI-8 dokładnie na odległość 26 metrów i 30 cm. Ale nie używał do tego rąk, ani barków. Posłużył się wyłącznie swoim... uchem. Lina holownicza przymocowana z jednej strony do przedniego koła helikoptera, na drugim końcu zawiązana w pętelkę, przyczepiona była do lewej małżowiny usznej siłacza.

Była to już trzecia próba Gruzina w przeciąganiu helikoptera uchem. Dwie pierwsze były nieudane. Pataraia zapowiada teraz kolejne próby z jeszcze większymi ciężarami doczepionymi do jego mocarnych uszu.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[2] | |
Parlamentarna wpadka - 25.10.2007 r.
To wideo spowoduje więcej szkody niż najbardziej nawet głośny skandal polityczny - prorokują australijskie media i chyba mają rację.

Na You Tube pojawiło się nagranie pokazujące najpoważniejszego kandydata na premiera, Kevina Rudda, który dłubie w uchu i... a zresztą zobaczcie sami. Konkretnie chodzi o blondyna siedzącego po lewej za mówcą.

dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[5] | |
Poczuj, jak to jest dostać kulkę - 24.10.2007 r.
Realistyczne efekty postrzału w grze komputerowej, ale tylko na monitorze, to już przeszłość. Teraz każdy gracz może poczuć na sobie, jak to jest dostać kulkę w plecy czy pierś. Wystarczy podłączyć specjalną kamizelkę do komputera i już można czuć każdy strzał przeciwnika.

Całym sekretem jest sprężone powietrze. Gdy tylko kamizelka dostanie sygnał od komputera, że postać gracza trafił przeciwnik, w odpowiednim miejscu urządzenie uderza w ciało powietrzem. Jak zapewniają twórcy, efekt jest taki sam, jakby ktoś do nas strzelił. Tylko krwi nie ma.

Zabawka nie jest droga, bo kosztuje "jedyne" 180 dolarów, czyli ok. 450 zł. Jest tylko jeden problem. Na razie współpracuje z nią tylko kilka gier, jednak producenci obiecują, że wkrótce kamizelka będzie działać z każdą strzelaniną.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[6] | |
Pechowiec, czy szczęściarz - 20.10.2007 r.
Katastrofa pociągu, samolotu, autokaru, potrącenie przez autobus, wypadki samochodowe... Frane Selak, największy szczęściarz (pechowiec?) na świecie, uczestniczył w dziesiątkach katastrof i ze wszystkich wyszedł cało...


Zaczęło się w 1962 r. Pewnego styczniowego dnia chorwacki nauczyciel muzyki Frane Selak jechał pociągiem z Sarajewa do Dubrownika. Doszło do wypadku: część składu wypadła z torów i stoczył się do rzeki. W lodowatej wodzie utonęło 17 osób, Selak - ze złamaną ręką i potłuczeniami - zdołał dopłynąć do brzegu.

W 1963 r. Chorwat leciał samolotem z Zagrzebia do Rijeki. Nagle odpadły drzwi i mężczyznę wywiało na zewnątrz. Pilotowi nie udało się wylądować i maszyna rozbiła się, zabijając 19 osób. Selak ocknął się w szpitalu. Okazało się, że wylądował w stogu siana i nie miał żadnych poważnych obrażeń. ... czytaj więcej >>
dodał: Kabe, źródło: dziennik.pl komentarz[5] | | więcej...
Księża organizują antyhalloween - 19.10.2007 r.
Nie będzie groźnych masek ani przerobionych na przerażające twarze dyń. Nie będzie też szantażu: cukierek albo psikus.


Stanowcze "nie" amerykańskiej modzie na Halloween mówią księża z włoskiej archidiecezji w Turynie. I organizują konkurencyjną imprezę. Zapowiadają, że będzie anielsko.
Włoscy księża mają dość dziwnych i do tego przerażających amerykańskich zwyczajów. Dlatego 31 października organizują Noc Świętych i Tajemnicy - pisze dziennik "La Stampa".

Duchowni zapowiadają, że ulice Turynu tego dnia na pewno nie będą przypominały amerykańskich miast, gdzie ubrane w maski potworów dzieci będą biegać od domu do domu i domagać się słodyczy. We Włoszech ludzie będą się przebierać za anioły i będą rozdawać białą czekoladę.

Wszystko to ma być odpowiedzią na krytykowane przez Kościół katolicki święto horrorów i duchów. Księża z Turynu zapewniają, że w ich mieście nie będzie przerażająco - będzie sielsko i anielsko.
dodał: Izzys, źródło: dziennik.pl komentarz[3] | |
Strony: [1] ... [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] ... [59]